poniedziałek, 14 sierpnia 2017

TOP 3 książki 2017 roku do tej pory!


    Hej hej! Przez ostatni tydzień miałam okropnie wielki czytelniczy zastój... Gorąco nie dawało normalnie żyć, myśleć i czytać. Nie polecam... co najgorsze ta Afryka ma do Nas wrócić już koło środy, więc podejrzewam, że moja bierność znowu powróci. Na razie korzystam z tego, że jest trochę bardziej znośnie i czytam dwie książki: Gałęziste A. Urbanowicza i Bad Mommy T. Fisher (chyba nie bardzo polubiłam główną bohaterkę...). 

     Ze względu na mój mega wielki zastój przychodzę do Was z bardzo luźnym, miłym i przyjemnym, postem, czyli 3 najlepsze książki, które udało mi się przeczytać do tej pory. Myślałam nad TOP 5, jednak później stwierdziłam, że top 5 zrobię na koniec roku. Nie przedłużając przejdźmy do książek. (kolejność jest przypadkowa, bo w ogóle nie mogłam się zdecydować, która mniej lub bardziej mi się podoba)


Numer 1
Łukasz Henel- Demon

     Przede wszystkim za strach jaki we mnie wywołała ta książka oraz za to, jak bardzo wkręciła mnie ta historia. Nie mogłam się od niej oderwać a to ogromnie cenie sobie w książkach. Moja opinia znajduje się na blogu, zachęcam do przeczytania i dyskusji. Nie mogę pominąć faktu, że groza to jeden z moich ulubionych gatunków, obok fantastyki i kryminałów. Jednak, groza grozie nie równa. Tą książkę jak najbardziej polecam miłośnikom cudownie strasznych lektur.


Numer 2
Tess Gerritsen- Chirurg

     I tu miałam problem bo wszystkie książki Gerritsen, które przeczytałam bardzo mi się podobały. Jednak chyba największy sentyment mam do Chirurga, ponieważ to była pierwsza książka tej autorki po którą sięgnęłam. Klimat, jaki stworzyła autorka, postacie jest po prostu genialny. Ponadto, jest tu dużo wątków z medycyny, więc tym bardziej dla mnie, pielęgniarki, jest to coś świetnego. Jak najbardziej polecam cykl historii o detektyw Rizzoli i doktor Isles!


Numer 3
Sarah J. Maas- Dwór mgieł i furii

     No czy ja muszę coś dużo pisać o tej książce? Przecież to Sarah J. Mass, dwór i Rhys! <3 Muszę przyznać, że pierwsza część ogromnie mi się podobała i uważałam, że nie potrzebna jest kontynuacja, dlatego bardzo długo dowlekałam czytanie tej części, pomimo, że pojawiła się u mnie dosyć szybko na półce. Książka zaskakiwała mnie na każdej stronie (dodatkowo Rhys, bardzo dużo Rhysa). Bohaterowie wspaniali (oprócz Tamlina, bo mnie denerwował). Przy tej książce w ogóle się nie nudziłam i wręcz specjalnie wolno ją czytałam, aby na dłużej pozostać w tym świcie. A tak przy okazji, to kiedy u Nas w Polsce ma się pojawić trzecia część?
POLECAM! <3


     Tak właśnie przedstawia się moje TOP 3 książki 2017 roku do tej pory. A jak jest u Was, trafiliście na jakieś perełki? Zachęcam do dyskusji w komentarzach! :)
Serdecznie zapraszam na mojego Instagrama :) (muszę przyznać, że bardzo się wkręciłam w robienie zdjęć książkowych).
Miłego dnia Kochani! :*


Wrześniowe premiery książkowe.

     Hej hej Kochani! Jakiś czas mnie tu nie było (troszkę dłużej niż zwykle) ale zaczynamy remont i po prostu brakuje na wszystko czas...